Przejdź do treści
Scenariusze

Scenariusz wdrożeniowy · Usługi B2B

Firma usługowa: obieg faktur i akceptacji bez ręcznego pilnowania

Modelowy proces dla firmy, która odbiera faktury z wielu skrzynek, ręcznie przepisuje dane i gubi czas na sprawdzanie, kto zatwierdził dokument.

Problem

Dokumenty trafiają do kilku osób, statusy żyją w mailach, a księgowość dostaje dane dopiero po ręcznej kontroli i przypomnieniach.

Podejście

Jedna kolejka dokumentów, ekstrakcja pól, walidacja kwot i NIP, routing do akceptacji oraz raport wyjątków zamiast przepychania niepewnych danych.

Co mierzyć

  • czas od wpływu faktury do akceptacji
  • liczba dokumentów bez właściciela
  • liczba duplikatów i brakujących pól
  • czas ręcznej pracy administracji w tygodniu

Sytuacja wyjściowa

Firma usługowa dostaje faktury od dostawców, podwykonawców i narzędzi SaaS. Część przychodzi na główną skrzynkę, część do osób projektowych, część jako załączniki do długich wątków. Zanim dokument trafi do księgowości, ktoś musi go znaleźć, opisać, zatwierdzić i przepisać dane.

Największy koszt nie jest w samym OCR. Koszt leży w niepewności: czy faktura dotarła, kto ma ją zatwierdzić, czy jest duplikatem i czy brakuje danych do księgowania.

Proponowany przepływ

Pierwsza wersja zbiera faktury do jednej kolejki, rozpoznaje dostawcę, odczytuje podstawowe pola i nadaje status. Dokumenty proste idą do akceptacji, a niepewne trafiają do raportu wyjątków.

Osoba zatwierdzająca widzi podgląd dokumentu, dane odczytane przez system, historię dostawcy i przyciski decyzji. Księgowość dostaje dopiero wynik po akceptacji albo ustrukturyzowany eksport.

  • mail lub folder jako źródło dokumentów
  • odczyt NIP, numeru faktury, dat, kwot i waluty
  • walidacja duplikatów oraz brakujących pól
  • routing akceptacji według dostawcy, kwoty lub projektu
  • eksport danych po zatwierdzeniu

Dlaczego nie automatyzować wszystkiego od razu

W pierwszej wersji lepiej zatrzymać dokumenty niepewne, niż budować iluzję pełnej automatyzacji. Jeśli skan jest słaby, kwota się nie zgadza albo dostawca jest nowy, system powinien poprosić o decyzję.

Po kilku tygodniach widać, które wyjątki są powtarzalne i można je dopisać do reguł, a które zawsze powinny zostać przy człowieku.

Efekt, który warto mierzyć

W takim wdrożeniu mierzymy nie tylko liczbę przetworzonych faktur, ale też czas akceptacji, liczbę dokumentów z brakami, liczbę przypomnień i czas ręcznej pracy administracji. Te metryki pokazują, czy system faktycznie odciąża zespół.

Audyt procesu

Chcesz sprawdzić, czy podobny zakres ma sens u Ciebie?

W 20 minut przejdziemy przez jeden proces, wskażemy 3-5 usprawnień i nazwiemy najmniejszą wersję wdrożenia, która ma sens biznesowy.

Umów bezpłatny audyt procesu